18 maja 2018

Kolejne City Trail za nami

Od 2015 r. na tę chwilę czekamy od jesieni - startu kolejnych edycji City Trail. A krótko przed jest stres i radość jednocześnie. Podsumowanie sezonu. Niby nic, medale, najlepsi dostają nagrody. A my trochę inaczej - wręczamy jedną, wyjątkową. To nagroda specjalna w kategorii, w której nie nagradza się najszybszych biegaczek, a wszystkie dostają identyczne prezenty. I tylko w Bydgoszczy jest wyjątek. Razem z Madzią nagradzamy ostatnią sklasyfikowaną zawodniczkę w kat. D1. Dlaczego ostatnią? Bo w dwóch edycjach City Trail (2013/14 i 2014/15) nasza Weronika zajmowała ostatnie miejsca. Niespełna po 3 tygodniach od ostatniego startu, 29 marca 2015 r. zmarła po rozwijającej się w ekspresowym tempie wznowie nowotworu. I choć zawsze przybiegała jako ostatnia dziewczynka (a marzyła i śniła, "że pobiegła najszybciej jak mogła i wygrała") nigdy nie płakała z powodu ostatnich miejsc.
Ta nagroda to nasz pomysł by, z jednej strony, upamiętnić Weronikę, a z drugiej dać motywację innemu maluchowi i pokazać mu, że sport to przede wszystkim zabawa.
Warto dawać puchar i klocki lego friends i widzieć uśmiech dziewczynki, która z racji zajmowanych miejsc mogłaby być zasmucona.
 
Mała Marta zrobiła na mnie sympatyczne wrażenie. Gdy przygotowując się do gali sprawdzałem wyniki zauważyłem, że tak jak nasza Weronika zawsze przybiegała jako ostatnia dziewczynka i tylko kilka razy wyprzedziła chłopca...
Fot. Filip Kowalkowski
A później rozpoczął się szał dekoracji medalami i to dla mnie kolejna niezwykła chwila - móc wieszać je na szyjach zawodników, tych małych i dorosłych, i gratulować im ukończenia cyklu.
Hmmm w pewnym momencie doszedłem do wniosku, że czuję się częścią ekipy City Trail.
fot. Mariusz Kryske



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Momiji

W Mierzęcinie byliśmy w ubiegłym roku, postanowiliśmy i w tym, jakby tego było mało postanowiliśmy pokusić Grzesia - entuzjastę Japonii. Dał...