31 stycznia 2016

medale

Gdyby ktoś się zastanawiał jak wieszać medale oto mój pomysł.

Od tyłu taśma jest zawijana i mocowana dwiema pinezkami - jedną u dołu, drugą u góry deski.

17 stycznia 2016

Góry? A z czym to się je?

Od jakiegoś czasu kuszą góry. Nie w kategoriach łażenia, a biegania. Terra incognita. Wymyśliło mi się i znalazłem. Górski Zimowy Maraton Ślężański. Bez szaleństw, bo dystans półmaratonu. Wg regulaminu 21 km, ale bliżej startu okazało się, że pętla wyniesie 24 km. Drobiazg jeśli się o tym wie, gorzej, gdy po 21 kilometrze szuka się mety.
Tośmy się wybrali. Noc w Sobótce minęła szybko. Po pakiet chciałem jechać o godzinie 7, ale jakoś tak wyszło, że zebraliśmy się o 7:30. Od rana byłem jakiś nerwowy, ale cóż... Ruszyliśmy. Parking, wędrówka pod górę, jakieś 400 m, linia startu, pytanie o biuro zawodów... Jest na stadionie. Przy drodze na Wrocław... Telefon mówi 5 km. Hop w samochód, szybki telefon do Tomka by przyszykował się na podwiezienie nas w okolice startu (wymyśliło mi się by odebrać pakiet w cywilkach, wrócić na kwaterę, przebrać się i pobiec na start).
Hop, siup, pakiet odebrany szybko (kilka ulotek, czapka, numer startowy), ciuchy na zmianę zostawione w depozycie. Odebranie worka z depozytu, bo w kurtce zostawiłem dokumenty... Zamotanie poziom 115%. Justyna ze mnie drwiła co 30 sekund.

08 stycznia 2016

Nie tak łatwo być ostatnim

Bieg 3 króli w Białych Błotach. Organizatorem Aldona. Kilkakrotnie czytałem, że biegi, które robi to idealnie szlifowane diamenty. Byłem ciekawe czy tak będzie w rzeczywistości. Trzej królowie to idealny temat na sztafetę. Trzy osoby, trzy kilometry. Szał trójek. Zapisaliśmy się niemal na początku. Pozostało czekać. Cierpliwie. Na fejsie kliknąłem lajka i okazało się, że Bieg 3 Króli to przemyślane działania. Niemal codziennie pojawiały się informacje. A to o sponsorach, a to o smakołykach, innym razem o pakietach startowych albo koronach na głowy zawodników. Przyznam się szczerze, że pierwszy raz spotkałem się z takim natłokiem informacji.
fot. Grzegorz Perlik


03 stycznia 2016

Towarzyski Bieg Powstania Wielkopolskiego

Od dawna chodzi mi po głowie organizacja biegu. Przedsięwzięcie wielkie, odpowiedzialność duża, zwłaszcza w kwestii bezpieczeństwa. Póki co stwierdziłem, że można zorganizować małą imprezę dla grona znajomych. Hasło na fejsie rzuciłem 23 listopada. W założeniu miało nas być sześcioro. Szybko okazało się, że jest nas więcej, lista dobiła do 12 osób.

Momiji

W Mierzęcinie byliśmy w ubiegłym roku, postanowiliśmy i w tym, jakby tego było mało postanowiliśmy pokusić Grzesia - entuzjastę Japonii. Dał...