22 listopada 2015

Buty w teren i góry

Wymyślił mi się bieg górski. Już jakiś czas temu. Wybór padł na Karkonosze, najlepiej, by na trasie była Śnieżka. Popatrzyłem w sieci i wypatrzyłem Maraton Karkonoski. Był idealny. Nie wiedzieć czemu wyczytałem, że trasa wiedzie przez Szrenicę na Śnieżkę i z powrotem. Wystarczyło poczekać na ogłoszenie terminu i rozpoczęcie zapisów.
Trasa jest nieco inna, omija Szrenicę, ale nic to. Zapisałem się i trzeba czekać do 2 lipca. Czekać i trenować.
W mojej głowie urodziło się pytanie o to w jakich butach pobiec. Na upartego mogłyby to być New Balance 980 Boracay, ale byłoby to tak na bardzo upartego. Wolę bardziej agresywny bieżnik. Cóż zatem? Długo myślałem co kupić. Lista była długa.

Salomon? Speedcross kompletnie mi nie leżą, gniotą w łuk stopy. No to co? Inov8? Te mają mało amortyzacji. Icebug - tu najbardziej podobają mi się Pytho2 Bugrip, tyle, że są idealne na zimę, latem kolce będą przeszkadzać a nieprzepuszczalna cholewka zrobi ze stóp warzywniak z kalafiorami. Wysłałem maila do dystrybutora i polecił Zeal RB9X lub Kayi RB9x. A może Brooks Cascadia?
Wszystko ładnie i pięknie za wyjątkiem jednego drobiazgu - ceny. Za wyjątkiem speedcrossów wszystkie kosztowały powyżej 450 zł. To dla mnie za dużo. W budżecie mieściły się tylko Kalenji Kiprun Trail XT5, ale po krótkiej wizycie na stopach jakoś mego zaufania nie budzą.

Chodziłem ostatnio po nowej galerii handlowej w Bydgoszczy. Zajrzałem do NB (trailowych butów brak, a te które kiedyś oglądałem bieżnik mają taki sobie), zajrzałem do Nike, też bez szału. Podobnie w Adidasie. Wszedłem wreszcie do Inersportu, a tam dwa modele trailowych adidasów: Canadia i Response Trail Boost. Te drugie z bieżnikiem jaki mi odpowiadał. Do tego cena poniżej 300 zł. No to się nagłowiłem, namierzyłem i wyszedłem. Rozmiar 44 2/3 zdawał mi się zbyt duży, 44 ewidentnie za mały. 44 1/3 brak. Jak się okazało tego rozmiaru nie ma.

Wskoczyłem jeszcze raz do sklepu by znów przymierzyć, dla porównania założyłem też Canadie w rozm. 44 (rozmiarowo całkiem nieźle, ale diabelnie twarde pod stopą i wokół kostki). No to wyszedłem z pudełkiem boostów w wersji trailowej.

Drop 10 mm, wolałbym mniej, ale cóż. Krój wybitnie dziwny, kolor też (szarych i czarnych akurat nie mieli).

Język zszyty razem z cholewką, od wewnętrznej strony płaty cholewki nachodzą na siebie bez szycia. Zapiętek w 1/3 wysokości od góry miękki. Na bokach pasy taśmy, rzekomo mają lepiej dopasowywać but.




Podeszwa to w 40% pianka boost a w 60% EVA. Jest przyjemnie miękko i elastycznie. Bieżnik dostarczany przez Continental wygląda jak kawałek crossowej opony. Koledzy robili sobie żarty wrzucając takie zdjęcie i mówiąc, że w ten sposób mogą mi zrobić wszystkie buty.
W rzeczywistości bieżnik jest taki

Wyskoczyłem dziś na małe bieganie po lesie. Akurat było po deszczu, więc zapowiadało się nieco błota. Plan był prosty. Okolice 7 km i ostre przetarganie się drogą rozjechaną w trakcie wycinki lasu.
 Na początku luz. Leśna droga, pełno liści, na których powinno być ślisko. Postanowiłem pobiec zakosami ostro skręcając z lewej na prawą i na odwrót. Buty jakby wgryzały się w ziemię pod liśćmi i nie uciekały na boki. Stopa w środku trochę pracowała, ale bez dramatu - szczęśliwie szybko wracała na właściwe miejsce (mogłyby być jednak mniejsze o tę 1/3 rozmiaru).

 W błoto wgryzają się tak. Przy głębokości 1-2 cm buty trzymają się bardzo dobrze.
 Wreszcie wskoczyłem na teren wycinki. Droga jest wybitnie rozjechana, do tego silnie pofałdowana. Pobiegłem na maksa. W sumie to trochę wariactwo, bo kto wie jak będą się zachowywały buty i czy przypadkiem nie zaryję zębami w ziemię.








 Zarówno na błocie jak i piachu było dobrze. Na korzeniach też nie zauważyłem strasznych uślizgów. Podbiegi mogły być energiczne, z mocnym wybiciem, na zbiegach nogi nie uciekały. Miód!
Wreszcie dotarłem do domu, buty nie były już takie śliczne.

Coś się wybrudziły, ale dlaczego? ;)





Kupując je zastanawiałem się nad tą przedziwnie wydłużoną podeszwą. Madzia obstawiała, że będzie mocno chlapać. I faktycznie, zapiętki są zgnojone, a łydki? Łydki niemal czyste. Było na nich parę niewielkich plamek błota, zatem owe przedłużenie podeszwy pełni rolę chlapacza.

Wracając w ramach testów nastąpiłem śródstopiem na parę wystających kamieni. Stopa nie odczuła bólu, więc jest dobrze. Na 100 m kocich łbów buty były całkiem przyczepne. Jak będzie na dużych, mokrych kamieniach?

Póki co tyle opisów, buty będę testował. Pewnie pobiegnę w nich w styczniowym City Trail, zrobię Górski Zimowy Półmaraton Ślężański, a latem Ultramaraton Karkonoski.

5 komentarzy:

  1. Półmaraton Ślężański w burach terenowych? Przecież on w całości asfaltem biegnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak, nie dopisałem dwóch przymiotników. Górski Zimowy Maraton Ślężański. Tu już raczej w trailowych http://www.kbsobotka.pl/regulamin-gorskiego-zimowego-maratonu-slezanskiego
      Już poprawiam :)

      Usuń
  2. Tez wymyslil mi sie bieg gorski, tez zapisalem sie na lipcowe Karkonosze, tez szukam butów i tez myslalem o Salomon albo Inov8. Sprawdze te adidasy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sprawdź bo cena dobra - 299,99. Weź też pod uwagę to co na maratonypolskie.pl napisał Kot1976:
      "Karkonoski robiłem w butach na asfalt i to był moim zdaniem dobry wybór - dużo kamieni, asfalt w okolicach Przełęczy Karkonoskiej, brukowany zbieg ze Śnieżki. Ogółem sporo "twardej" nawierzchni, osobiście wolę w takiej sytuacji buty na asfalt - oczywiście kwestia gustu, ale polecam rozważyć taki wybór."
      "... w Karkonoszach często to duże kamulce, ułożone niczym chodnik ( chociaż od Przełęczy Kakonoskiej do Słonecznika to wygląda jak chodnik układany przez brygadę alkoholików w apogeum trunkowej aktywności)"

      Usuń
  3. Tak, znam tamtejsze trasy i jesli nie popada to trzeba bedzie zalozyc asfaltowki na szybsze bieganie. Ale mam w planach tez inne biegi gorskie (w tym zimowe) wiec buty tak czy inaczej trzeba kupic

    OdpowiedzUsuń

Kolejne City Trail za nami

Od 2015 r. na tę chwilę czekamy od jesieni - startu kolejnych edycji City Trail. A krótko przed jest stres i radość jednocześnie. Podsumow...