26 listopada 2014

New Balance M1980GB

Od kilku tygodni myślałem nad nowymi butami. Czarne Asicsy dobijają do 1400 km a przede mną sporo kilometrów do wybiegania. Zacząłem zastanawiać się nad zmianą producenta, ale niekoniecznie kusiły mnie marki popularne typu adidas, reebok czy nike. Prędzej skłaniałem się ku pumie 600 z racji oklejenia czubka, ale wiadomo. Kasa. Kasa rządzi wszystkim, więc temat butów odkładałem.

Teraz priorytetem jest wizyta u kardiologa i zrobienie badań. Ekg, ekg wysiłkowe, echo serca a oprócz tego morfologie, jonogramy, lipidogramy, tsh i inne takie. Chcę się przebadać i nie dlatego, że PZLA wymyśla kartę biegacza, ale dla siebie. Biorę tańszą wersję badań w Osielsku - 300 zł (do tego badania krwi osobno), bo wersja z zaświadczeniem o braku przeciwwskazań do sportu to koszt bodajże 600 zł.

Tak sobie gdybałem czy iść w lekką pronację, Justyna sugerowała neutral i wzmocnienie mięśni. Plusem neutrala są niższe ceny.

21 listopada dostałem maila z UPC o nadaniu przesyłki. Pojawiło się nazwisko kobiety, numer paczki. Niczego nie zamawiałem, więc podejrzewając próbę instalacji złośliwego oprogramowania ostrożnie sprawdziłem link. Paczka wysłana w USA, dotarła do Filadelfii. Nawet dobrze tego nie analizowałem. 25 listopada rano dostałem sms. Tu kurier UPS proszę o kontakt. Zadzwoniłem. Udało się dogadać. Numer telefonu, adres dostawy, adres mailowy. Wszystko prócz nazwiska się zgadzało, kurier pytał czy nie kupowałem butów w USA.

Temat nie dawał mi spokoju. Wrzuciłem w wyszukiwarkę nazwisko dziewczyny. Znalazłem na stronie Runner's World, że wygrała w konkursie "Testuj z RW nowe buty do biegania!"
Na liście 10 szczęśliwców znalazłem też swoje nazwisko. I wszystko było jasne. Przypomniałem sobie, że za sprawką Justyny wysłałem zgłoszenie. Na szybko, bez wielkiego myślenia i rozpisywania się. Niespodzianka. Wygrałem.

Wyglądało, że ktoś pomylił nazwiska przy wysyłce i już miałem wizję, że dostanę damskie buty. Kurier dotarł i przyniósł zielone, męskie, rozmiar 44,5. Szybko przymierzyłem i wyglądało, że są idealne.
I tak oto mam nowe buty. New Balance M1980GB. Próbowałem poszukać informacji o butach. Są aż dwie informacje. Jedna, że buty jeszcze nie są w sprzedaży, druga, że w wersji szarej i limitowanej są szykowane na maraton w Nowym Jorku. I tyle. Wygląda, że dostałem do testowania przedpremierowe buty. Ha! To mi się trafiło! To już drugie buty do testowania (pierwsze były Pumy Faas 500v2).

A oprócz butów jeszcze drugi gratis. Bluza z długim rękawem, zapinana pod szyją. Cienka, na plecach i bokach jeszcze cieńsza i przewiewna. Nie dało się położyć tego zestawu i na niego patrzeć. We wtorkowy wieczór zrobiłem 15 km, w tym przebieżki 10x400/400. O wrażeniach napiszę w kolejnym poście.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Momiji

W Mierzęcinie byliśmy w ubiegłym roku, postanowiliśmy i w tym, jakby tego było mało postanowiliśmy pokusić Grzesia - entuzjastę Japonii. Dał...